Naprawa akordeonu.(własnego)

Dyskusje dotyczące spraw technicznych jak budowa instrumentów, producenci, naprawa, eksploatacja itp.
bogdan krystyn
tylko obserwuje
Posty: 84
Rejestracja: 28 wrz 2020, 21:59

Naprawa akordeonu.(własnego)

#1

Post autor: bogdan krystyn »

A ja się czaję , żeby - tak za miesiąc - zacząć naprawiać mój akordeon. Wtedy dopiero zarzucę Was pytaniami !!! :)
Awatar użytkownika
Janucik
ciągle się uczy
Posty: 190
Rejestracja: 26 wrz 2020, 13:41

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#2

Post autor: Janucik »

Ostatnio naprawiacze akordeonów mają coraz gorszą markę, więc i ja za mój też zabrałem się osobiście. Na razie rozgrzebałem, i patrzę co mogło źle grać, a co stukać. :)
Awatar użytkownika
Sztyc
ciągle się uczy
Posty: 167
Rejestracja: 29 wrz 2020, 08:58

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#3

Post autor: Sztyc »

Janucik pisze: 02 paź 2020, 14:39 Ostatnio naprawiacze akordeonów mają coraz gorszą markę, więc i ja za mój też zabrałem się osobiście. Na razie rozgrzebałem, i patrzę co mogło źle grać, a co stukać. :)
Uważaj żeby Ci ósemki nie powypadaly jak sprężyny z rozkrecanego budzika. 😂😂
Awatar użytkownika
Janucik
ciągle się uczy
Posty: 190
Rejestracja: 26 wrz 2020, 13:41

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#4

Post autor: Janucik »

Co tam budzik! W moim starym Verdim to wszystko się przesypuje jak piasek w klepsydrze.
bogdan krystyn
tylko obserwuje
Posty: 84
Rejestracja: 28 wrz 2020, 21:59

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#5

Post autor: bogdan krystyn »

Czy ktoś może mi pomóc w takiej kwestii:
Czy basy - dur, moll, sept. i zmn, które zamontowane są w dwóch rzędach, montuje się wtykając popychacz po popychaczu w odpowiednią dziurę, potem pierwszy rząd zabezpiecza się z obu stron drutami, a potem drugi rząd - też guzik z popychaczem po guziku z popychaczem - w odpowiedni otwór, czy całość montuje się na zewnątrz, a potem - już gotowy mechanizm - jakimś tajemnym sposobem wtyka się w te cztery rzędy otworów? (Bo zasadnicze i tercjowe - nie są rozebrane. Tkwią w swoich dziurach!)
Innymi słowy - bas po basie w odpowiednie otwory, czy zmontować cały mechanizm, a potem... No właśnie... Jak potem trafić tymi guzikami w odpowiednie otwory, kiedy to wszystko zbija się w kupę i telepie??!!?!!
Awatar użytkownika
mmkowal
ciągle się uczy
Posty: 241
Rejestracja: 24 wrz 2020, 19:58
Lokalizacja: małopolska

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#6

Post autor: mmkowal »

Ja bym spróbował jakimiś wąskimi a długimi obcęgami wtykać pojedynczo pod uchyloną pokrywą. Bardzo dobrze przy czymś takim sprawdzają się zwykłe długie nożyczki. Ale jak robią to profesjonaliści to nie mam pojęcia.
Awatar użytkownika
Sztyc
ciągle się uczy
Posty: 167
Rejestracja: 29 wrz 2020, 08:58

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#7

Post autor: Sztyc »

akordeon to jednak skomplikowane urządzenie weźmy taka trąbkę nigdy sie nią zepsuje chyba że ktos by te rurkę wyprostowal. 😉 No nie pomogę , nie pomogę.
Awatar użytkownika
lajkonix
ciągle się uczy
Posty: 203
Rejestracja: 26 wrz 2020, 09:55

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#8

Post autor: lajkonix »

Wojtek z Kłodzka by pomógł. Widzieliśmy go w akcji polowej na mechanizmie basowym.
bogdan krystyn
tylko obserwuje
Posty: 84
Rejestracja: 28 wrz 2020, 21:59

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#9

Post autor: bogdan krystyn »

Dzięki, Chłopaki!
Pojedynczo, to już powkładałem, ale potem miałem kłopoty z przetkaniem drutu, który trzyma ten drugi rząd popychaczy z jednej i drugiej strony.
Jak wyjąłem cały mechanizm na zewnątrz obudowy i przetkałem drut, to potem nie mogłem wetknąć guzików na swoje miejsce...
...mizerne są poczynania ludzkie, wobec potęgi myśli technicznej z Klingenthal...
bogdan krystyn
tylko obserwuje
Posty: 84
Rejestracja: 28 wrz 2020, 21:59

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#10

Post autor: bogdan krystyn »

Sztyc pisze: 15 paź 2020, 09:05 akordeon to jednak skomplikowane urządzenie weźmy taka trąbkę nigdy sie nią zepsuje chyba że ktos by te rurkę wyprostowal. 😉
Gdyby tylko wyprostował , to nic by się nie stało. Ona jest zwinięta tylko po to, żeby trębacz w orkiestrze nie trzaskał po głowie koncertmistrza skrzypiec... Gorzej, gdyby tę rurkę zdepnął...
Awatar użytkownika
mmkowal
ciągle się uczy
Posty: 241
Rejestracja: 24 wrz 2020, 19:58
Lokalizacja: małopolska

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#11

Post autor: mmkowal »

Tuba lepsza. Bo mieści się do niej 0.7l i to bez ubytku dla barwy dźwięku! :)
bogdan krystyn
tylko obserwuje
Posty: 84
Rejestracja: 28 wrz 2020, 21:59

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#12

Post autor: bogdan krystyn »

To się nazywa trąbienie ! Stereo...
Awatar użytkownika
Janucik
ciągle się uczy
Posty: 190
Rejestracja: 26 wrz 2020, 13:41

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#13

Post autor: Janucik »

Na ten kopulator musi być jakiś prostszy sposób. Zajrzyjcie na FA, którzy tam jeszcze jesteście.:-)
bogdan krystyn
tylko obserwuje
Posty: 84
Rejestracja: 28 wrz 2020, 21:59

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#14

Post autor: bogdan krystyn »

Na FA są dostępne tematy. Tam już poruszałem sprawę basów przy rozbiórce akordeonu, gdy jeszcze tam działaliśmy. Ale oprócz ś.p. Szkodnikusa, to mało kto z tych "robiących" zbyt mocno się dzielił wiedzą. Studiuję to wszystko, ale czarno to widzę, chociaż akordeon czerwony... :)
Awatar użytkownika
Janucik
ciągle się uczy
Posty: 190
Rejestracja: 26 wrz 2020, 13:41

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#15

Post autor: Janucik »

Spieszmy się radzić fachowców, bo tak szybko odchodzą... Szkodnikus był OK.
bogdan krystyn
tylko obserwuje
Posty: 84
Rejestracja: 28 wrz 2020, 21:59

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#16

Post autor: bogdan krystyn »

A jaki MacGyver ! Z czego on tych akordeonów nie klecił do kupy! A to wszystko grało...!
bogdan krystyn
tylko obserwuje
Posty: 84
Rejestracja: 28 wrz 2020, 21:59

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#17

Post autor: bogdan krystyn »

Panowie! Zwycięstwo!
Szkodnikus (Panie świeć nad Jego Duszą) miał też dar jasnego widzenia! Na pytanie, czy da się w kupie basy włożyć do odpowiednich dziur, napisał mi:
"Mnie by to zajęło jakieś 3 minuty. Tobie może trochę więcej."
I miał rację! Mnie to zajęło 7 minut...i dwa dni...
Ale wetkłem! Co prawda dwa rzędy, a nie cztery, ale lepsze pół, niż ćwierć... (Niekoniecznie mówimy o możliwościach tuby...)
Teraz wtykam pierwszy rząd, czyli septymowe i zmniejszone - po kolei, bo już zapięty jest cały mechanizm i poustawiane druty.
Nie wygląda to może, jak od Tadeusza (mistrza Łandy), ale wlazło!
Co będzie grało, to rzecz wtórna i marginalna. Ale wygląda!!... Jakby wszystkie basy grały!
Tak więc dziękuję wszystkim za zaangażowanie i - do następnego problemu !!!!
Awatar użytkownika
lajkonix
ciągle się uczy
Posty: 203
Rejestracja: 26 wrz 2020, 09:55

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#18

Post autor: lajkonix »

O kurde, cut!
A już widziałem koszmar.
bogdan krystyn
tylko obserwuje
Posty: 84
Rejestracja: 28 wrz 2020, 21:59

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#19

Post autor: bogdan krystyn »

...ja go nadal widzę...
Awatar użytkownika
Sztyc
ciągle się uczy
Posty: 167
Rejestracja: 29 wrz 2020, 08:58

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#20

Post autor: Sztyc »

Z tym mistrzem Tadeuszem to mocno musisz zweryfikować swoje poglądy. Mocno.
Awatar użytkownika
lajkonix
ciągle się uczy
Posty: 203
Rejestracja: 26 wrz 2020, 09:55

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#21

Post autor: lajkonix »

Sztyc pisze: 15 paź 2020, 19:21 Z tym mistrzem Tadeuszem to mocno musisz zweryfikować swoje poglądy. Mocno.
Też szukam dobrego stroiciela.
bogdan krystyn
tylko obserwuje
Posty: 84
Rejestracja: 28 wrz 2020, 21:59

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#22

Post autor: bogdan krystyn »

No dobra... Wam wierzę na słowo...
Czyli w jakimś stopniu to podnosi wartość mojej pracy !!! :D
Leszek
tylko obserwuje
Posty: 29
Rejestracja: 04 paź 2020, 10:45

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#23

Post autor: Leszek »

Mój stary Guerrini też wymaga gruntownego remontu, niestety te usługi są dość drogie więc na razie zastanawiam się czy w ogóle to ma sens i co z nim zrobić.
Awatar użytkownika
Sztyc
ciągle się uczy
Posty: 167
Rejestracja: 29 wrz 2020, 08:58

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#24

Post autor: Sztyc »

Leszek pisze: 16 paź 2020, 05:31 Mój stary Guerrini też wymaga gruntownego remontu, niestety te usługi są dość drogie więc na razie zastanawiam się czy w ogóle to ma sens i co z nim zrobić.
sprzedaj i kup zrobiony. 😉
Awatar użytkownika
Janucik
ciągle się uczy
Posty: 190
Rejestracja: 26 wrz 2020, 13:41

Re: Naprawa akordeonu.(własnego)

#25

Post autor: Janucik »

Basy można spokojnie olać i zacząć przygodę z podkładami..:-)
ODPOWIEDZ